Wpisy użytkownika Stwierdzam zakochanie bo One Direction. z dnia 3 maja 2013

Liczba wpisów: 2

this-is-us
 
*jeśli gif się nie rusza, kliknij na niego*

Ja i Niall ostatnio często się kłócimy. Nasze relacje się ochłodziły i to bardzo.
Kiedy chcieliśmy dojść do porozumienia, zawsze kończyło się to kłótnią.
Postanowiliśmy że od siebie odpoczniemy. Nazajutrz rano spakowałam walizki i postanowiłam pojechać do mojej przyjaciółki. Ciężko było mi się rozstać z Niall'em, szczególnie dlatego że mimo wszystko bardzo go kochałam i wiedziałam że będę za nim tęsknić. Żeby nie widzieć go przybitego, wstałam pierwsza od niego, pocałowałam go w policzek kiedy spał i zostawiłam kartkę że jestem już w drodze do Rocky.
Przez całą drogę myślałam o nim, Niall wiedział że jadę do niej więc może nie będzie się martwił.
Kiedy dojechałam na miejsce do Rocky, ta wybiegła i mnie uściskała z całych sił.
-Cześć, kochana witaj.-Jak zwykle tryskała radością. Przez chwilę stałam i patrzyłam się na nią jak wryta i nagle spuściłam głowę, rozpłakałam się. Rocky znów mnie przytuliła i zaczęła głaskać po włosach.
-Niall..-Szepnęła. Wiedziała że chodzi o niego ale nic jej nie mówiłam o tej całej sytuacji.
-Tak..-Powiedziałam przez łzy. Moja przyjaciółka nic nie odpowiedziała. Zaczęłyśmy iść w stronę domu.
-Wiesz, że możesz zostać na jak długo chcesz.-Postawiłam w holu swoją walizkę i popatrzyłam zrezygnowana na Rocky.
-Tak, wiem. Dziękuję.-Posłałam jej wymuszony uśmiech i ta bez słowa poszła zrobić do kuchni. Ja skierowałam się w stronę łazienki. Podeszłam do dużego lustra i oparłam się o blat umywalki patrząc w swoje odbicie spod oka. Znów się rozpłakałam. Nagle do drzwi łazienki podeszła moja przyjaciółka.
-W porządku?-Zapytała. Jasne, że nie ale wiem że zapytała z troski o mnie. Otarłam szybko łzy i odkręciłam kran.
-Tak, to znaczy nie..to znaczy teraz tak.-Mówiłam trochę roztrzęsionym głosem i ciężko westchnęłam. Rocky też głośno westchnęła.
Wyszłam z łazienki i wzięłam swoją walizkę idąc po schodach. Trochę z nią hałasowałam ale po chwili znalazłam się pod moim pokoju w którym kiedyś mieszkałam z Rocky.
Położyłam się od razu spać.

[...]

Obudził mnie męski, załamany głos. W pierwszej chwili pomyślałam że to pewnie przyszedł chłopak Rocky z którym się pokłóciła ale tak bardzo się myliłam. Wyszłam z mojego pokoju rozczochrana i jeszcze trochę śpiąca. Po zejściu ze schodów...nagle przystałam.
Zobaczyłam wysokiego, umięśnionego blondyna i był nim Niall. W pierwszej chwili się zdziwiłam i zaczęłam szybko mrugać powiekami.
-Niall?-Zapytałam nadal stojąc jak wryta. Niall stał smutny ale nie zapłakany. Rozmawiał z Rocky przy wejściu do jej domu. Zauważył mnie.
-[T.I]!-Krzyknął i szybko wbiegł do domu. Przytulił mnie mocno, tak czule że nie chciałam wychodzić z jego objęć.
-Niall, co ty tu robisz?-Mówiłam przez łzy. Nie wiem czy cokolwiek zrozumiał bo przez parę sekund się nie odzywał. Wtulił się w moje włosy i staliśmy tak przytuleni do siebie. Na mojej szyi poczułam krople łez Niall'a.
-Bo ja..ja wiem że źle robiłem..-Zaczął, kiedy popatrzyłam mu w oczy.
tumblr_lllzt16nWY1qau5h6o1_500_large.gif

-Niall...-Przerwał mi.-Ćsi, to moja wina.-Nie lubiłam gdy się obwiniał bo te nasze kłótnie to była też moja wina. Przytuliłam go prawie do serca i powiedziałam:
-Kocham Cię. Wiem że między nami nie układa się najlepiej ale warto spróbować od nowa, co ty na to?-Niall pogłaskał mnie po włosach. Poczułam że na nowo odradza się nasza miłość.
-Chcę wszystko od nowa. Kocham Cię.-Spojrzał mi prosto w oczy a ja zatopiłam się w jego niebieskich oczach, czy ktoś mi pomoże się z nich wydostać?

[...]

Znów wprowadziłam się do Niall'a. Nasze życie diametralnie się zmienił.o.
Nie kłócimy się jak wcześniej, planujemy przeżyć razem całe życie a jak wyjdzie? O tym się przekonamy. Nie umiałabym bez niego żyć, jest dla mnie jak tlen którego można dotknąć. Czy wspominałam już jaka jestem zakochana? :)
 

this-is-us
 
Miałam wszystkiego dość. Rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, szkoły i mojego życia. Postanowiłam zrobić coś szalonego. Kupiłam bilet na samolot do Londynu zupełnie nic nie mówiąc dla rodziny i przyjaciół. To była niezła przygoda.
Chodziłam jak zabłąkana po ulicach Londynu i tylko przypatrywałam się ludziom. Byłam trochę przerażona ale to była dobra zabawa.
W pewnym momencie zauważyłam wysokiego, brązowookiego, ciemnowłosego chłopaka. Przykuł moją uwagę, skądś go znałam ale nie wiedziałam skąd. Stał koło jubilera co mnie jeszcze bardziej zaciekawiło.
Chciałam go jakoś podejść więc starałam się przejść seksownie. Nie wyszło seksownie tylko tak jak na złość, źle bo niechcący przewróciłam się na chłopaka. Miał dobry refleks więc szybko mnie złapał.
-Ojej, hej.-Powiedziałam i się uśmiechnęłam. Chłopak spojrzał mi w oczy ale po chwili odwrócił wzrok.
-Cześć..-Wycedził. Otrzepałam ubranie i nerwowo zaczęłam spoglądać na niego.
-Jestem...[T.I].-Ponownie się uśmiechnęłam. Cały czas patrzyłam się na nowo poznanego chłopaka.
Uśmiechał się.
-A ja jestem Liam.-Tak! Właśnie w tamtym momencie przypomniałam sobie że jest wokalistą One Direction.
-Ojej! Pewnie myślałeś że będę piszczała na twój widok..-Zaśmiałam się i Liam także.
-Haha, widać ty jesteś inna..i w ogóle..-Zawahał się ale po chwili złapał  mnie za rękę. Poczułam jak serce zaczyna walić mi szybciej. Coraz bardziej przybliżaliśmy się do siebie i wreszcie się przytuliliśmy. Poczułam jak  w naszych  sercach rozpala się ogień. Serce nam obojgu waliło jak szalone.
-Podobasz mi się..-Wydusił to. Czy ja dobrze słyszę? Tylko się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek.
-Liam...ty mi też.-Tym razem zrobiliśmy coś odważniejszego, pocałowaliśmy się w usta.

[...]

Miesiąc od naszego spotkania. Mówi się że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje..a jednak istnieje. Mnie i Liama naprawdę postrzeliła strzała amora. To cudowne uczucie..i on jest cudowny. Jesteśmy szczęśliwi.