• Wpisów: 21
  • Średnio co: 101 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 07:36
  • Licznik odwiedzin: 4 726 / 2227 dni
 
this-is-us
 
Masz takie uczucie że nagle pojawia się ten ktoś w twoim życiu i twoje życie wywraca się do góry nogami? Ja mam. Moją definicją szczęścia jest Harry. On jeszcze nie wie ale jestem w nim zakochana. Przyjaźnimy się, nic po za tym. Nie chcę tego niszczyć więc postanawiam to utrzymać w tajemnicy.
Dziś spałam u Harry'ego ale do niczego nie doszło. Na szczęście lub nie. Zależy dla kogo z nas. On wstał z samego rana i przygotował śniadanie, ja jeszcze spałam u niego na łóżku. Poprzedniej nocy trochę poimprezowaliśmy i wylądowaliśmy w jednym łóżku..znów usprawiedliwiam się że do niczego nie doszło.
Wstałam. Poszłam do łazienki się uczesać, ogarnąć i umyć a kiedy już to zrobiłam, zeszłam na dół do Harry'ego. Wyglądał cudownie! Zresztą jak zawsze  a ja przy nim byłam...byłam szarą myszką.
Na początku przywitał mnie swoim najpiękniejszym uśmiechem. Czy mógłby przestać tak nim czarować?
-Wyspałaś się?-Zapytał się i znów posłał mi ten jego cudny uśmiech. Przez chwilę straciłam kontakt z rzeczywistością ale kiedy złapał mnie za rękę, zapomniałam jak się oddycha.
-W porządku?-Wreszcie się ocknęłam. Popatrzył mi w oczy i znów się uśmiechnął. Kiwnęłam głową na tak i usiadłam. Przyniósł mi naleśniki i usiadł naprzeciwko mnie.
-Ugh, świetny z ciebie kucharz.-Wydusiłam. Tak naprawdę nie wiem dlaczego tak się przy nim zaczęłam krępować. Zawsze rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się na luzie a teraz...chyba zrobiłam się przez niego trochę czerwona. On znów się uśmiechnął a serce zaczęło mi bić szybciej.
-Haha, dziękuję i staram się.-Powiedział. Kiedy jadłam, wciąż się na mnie patrzył i to prosto w oczy. Spuściłam wzrok w naleśniki ale ukradkiem widziałam że nadal na mnie spogląda. Zjadłam i odstawiłam talerz do zmywarki.
-Może byśmy się przeszli? Chcę ci coś pokazać.-Poszedł na górę po koszulkę. Nie wiem czy zrobił to specjalnie czy dlatego żeby mnie rozgrzać ale przy mnie zdjął koszulkę. Boże! Co za widok..ratunku.
-Ekhem, tak...tak..oczywiście.-Przychyliłam głowę w bok żeby  móc lepiej go obejrzeć. Zobaczył mnie jak się tak w niego wpatruję! Co za wstyd...
-Co tak mnie oglądasz?-Zaśmiał się i podszedł mnie przytulić..chyba po przyjacielsku.

[...]

Szliśmy tak przez ulice Londynu zupełnie swobodnie. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy się. Jak prawdziwi przyjaciele.
Nagle zaczął padać deszcz a ja zmokłam do majtek.
Harry też był nieźle przemoknięty..nawet loki miał przemoczone ale i tak wyglądał słodko.
Coś bez zastanowienia się we mnie ruszyło..podeszłam do niego i go mocno przytuliłam. Zrobił to samo no i oczywiście tak cudownie się uśmiechnął że odleciałam. Staliśmy tak przez parę sekund w deszczu i on..on wziął moją w twarz w dłonie. Boże, były takie ciepłe i miękkie. W pewnym też momencie zaczął przybliżać swoje usta do moich. Zrobiło mi się na całym ciele tak ciepło, wręcz gorąco.
ZROBIŁ TO. Tak, wreszcie mnie pocałował. Pocałował mnie tak namiętnie że i ja się wczułam. Staliśmy przez dobre kilka minut i całowaliśmy się w deszczu. Kiedyś sobie mówiliśmy że pocałunek w deszczu jest dla nas idealny..sami sobie teraz spełniliśmy te małe marzenie.
Po tym cudownym momencie weszliśmy do pierwszej kawiarni i zaczęliśmy rozmawiać nawet nie siadając. Staliśmy na progu żeby jednak schować się przed tym deszczem.
-Kocham Cię..-Wyszeptał i znów mnie pocałował.
tumblr_mkyh76euhz1snat4do1_500.gif

Było kilkoro ludzi w kawiarence więc ich spojrzenia przeniosły się na nas. Nadal staliśmy i się całowaliśmy a ludzie zaczęli klaskać.
-Ja cię też..-Powiedziałam a on przygryzł lekko moją wargę.
5f0ccc26736146e53608fd7dcec7fa05_large.jpg


[...]

Tak oto w ten sposób staliśmy się szczęśliwą parą. Myślę że to sen ale nie chcę się z niego budzić. A może to jednak rzeczywistość? W każdym razie jestem z nim szczęśliwa i niech tak zostanie. Cieszę się każdą sekundą z nim.
Together Forever.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego