• Wpisów: 21
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 07:36
  • Licznik odwiedzin: 3 724 / 1644 dni
 
this-is-us
 
*jeśli gif się nie rusza, kliknij na niego*

Ja i Niall ostatnio często się kłócimy. Nasze relacje się ochłodziły i to bardzo.
Kiedy chcieliśmy dojść do porozumienia, zawsze kończyło się to kłótnią.
Postanowiliśmy że od siebie odpoczniemy. Nazajutrz rano spakowałam walizki i postanowiłam pojechać do mojej przyjaciółki. Ciężko było mi się rozstać z Niall'em, szczególnie dlatego że mimo wszystko bardzo go kochałam i wiedziałam że będę za nim tęsknić. Żeby nie widzieć go przybitego, wstałam pierwsza od niego, pocałowałam go w policzek kiedy spał i zostawiłam kartkę że jestem już w drodze do Rocky.
Przez całą drogę myślałam o nim, Niall wiedział że jadę do niej więc może nie będzie się martwił.
Kiedy dojechałam na miejsce do Rocky, ta wybiegła i mnie uściskała z całych sił.
-Cześć, kochana witaj.-Jak zwykle tryskała radością. Przez chwilę stałam i patrzyłam się na nią jak wryta i nagle spuściłam głowę, rozpłakałam się. Rocky znów mnie przytuliła i zaczęła głaskać po włosach.
-Niall..-Szepnęła. Wiedziała że chodzi o niego ale nic jej nie mówiłam o tej całej sytuacji.
-Tak..-Powiedziałam przez łzy. Moja przyjaciółka nic nie odpowiedziała. Zaczęłyśmy iść w stronę domu.
-Wiesz, że możesz zostać na jak długo chcesz.-Postawiłam w holu swoją walizkę i popatrzyłam zrezygnowana na Rocky.
-Tak, wiem. Dziękuję.-Posłałam jej wymuszony uśmiech i ta bez słowa poszła zrobić do kuchni. Ja skierowałam się w stronę łazienki. Podeszłam do dużego lustra i oparłam się o blat umywalki patrząc w swoje odbicie spod oka. Znów się rozpłakałam. Nagle do drzwi łazienki podeszła moja przyjaciółka.
-W porządku?-Zapytała. Jasne, że nie ale wiem że zapytała z troski o mnie. Otarłam szybko łzy i odkręciłam kran.
-Tak, to znaczy nie..to znaczy teraz tak.-Mówiłam trochę roztrzęsionym głosem i ciężko westchnęłam. Rocky też głośno westchnęła.
Wyszłam z łazienki i wzięłam swoją walizkę idąc po schodach. Trochę z nią hałasowałam ale po chwili znalazłam się pod moim pokoju w którym kiedyś mieszkałam z Rocky.
Położyłam się od razu spać.

[...]

Obudził mnie męski, załamany głos. W pierwszej chwili pomyślałam że to pewnie przyszedł chłopak Rocky z którym się pokłóciła ale tak bardzo się myliłam. Wyszłam z mojego pokoju rozczochrana i jeszcze trochę śpiąca. Po zejściu ze schodów...nagle przystałam.
Zobaczyłam wysokiego, umięśnionego blondyna i był nim Niall. W pierwszej chwili się zdziwiłam i zaczęłam szybko mrugać powiekami.
-Niall?-Zapytałam nadal stojąc jak wryta. Niall stał smutny ale nie zapłakany. Rozmawiał z Rocky przy wejściu do jej domu. Zauważył mnie.
-[T.I]!-Krzyknął i szybko wbiegł do domu. Przytulił mnie mocno, tak czule że nie chciałam wychodzić z jego objęć.
-Niall, co ty tu robisz?-Mówiłam przez łzy. Nie wiem czy cokolwiek zrozumiał bo przez parę sekund się nie odzywał. Wtulił się w moje włosy i staliśmy tak przytuleni do siebie. Na mojej szyi poczułam krople łez Niall'a.
-Bo ja..ja wiem że źle robiłem..-Zaczął, kiedy popatrzyłam mu w oczy.
tumblr_lllzt16nWY1qau5h6o1_500_large.gif

-Niall...-Przerwał mi.-Ćsi, to moja wina.-Nie lubiłam gdy się obwiniał bo te nasze kłótnie to była też moja wina. Przytuliłam go prawie do serca i powiedziałam:
-Kocham Cię. Wiem że między nami nie układa się najlepiej ale warto spróbować od nowa, co ty na to?-Niall pogłaskał mnie po włosach. Poczułam że na nowo odradza się nasza miłość.
-Chcę wszystko od nowa. Kocham Cię.-Spojrzał mi prosto w oczy a ja zatopiłam się w jego niebieskich oczach, czy ktoś mi pomoże się z nich wydostać?

[...]

Znów wprowadziłam się do Niall'a. Nasze życie diametralnie się zmienił.o.
Nie kłócimy się jak wcześniej, planujemy przeżyć razem całe życie a jak wyjdzie? O tym się przekonamy. Nie umiałabym bez niego żyć, jest dla mnie jak tlen którego można dotknąć. Czy wspominałam już jaka jestem zakochana? :)

Nie możesz dodać komentarza.